Britney, Amy Winehouse, etc - rzekomo to wszystko wina paparazzich. Teraz przynajmniej mamy na to dowód.
Leon Neal, fotograf AFP, sfotografował swoich kolegów po fachu czekających na gwiazdy przed wczorajszą ceremonią BRITS.
Britney, Amy Winehouse, etc - rzekomo to wszystko wina paparazzich. Teraz przynajmniej mamy na to dowód.
Leon Neal, fotograf AFP, sfotografował swoich kolegów po fachu czekających na gwiazdy przed wczorajszą ceremonią BRITS.
Londyński Time Out opublikował listę pięćdziesięciu najlepszych stron internetowych o stolicy Wielkiej Brytanii.
Lista została podzielona na 5 kategorii: Blogi, Historia, Wypoczynek i Rozrywka, Zakupy i Usługi oraz Strony Społecznościowe.
To dobre źródło informacji dla tych, którzy wybierają się do Londynu, ale także w mieście tym mieszkają. Nie wiadomo, jak lista została sporządzona - i na pewno sa to wszystkie 'najlepsze' strony - ale bez wątpienia jest co poczytać.
Na liście znalazły się 'klasyki', jak blog Londonist, znane i uznane blogi specjalistyczne jak Rat and Mouse, poświęcony nieustająco gorącemu w Londynie tematowi nieruchomości, czy Going Underground, cytowany przez mnie niejednokrotnie blog o londyńskim metrze, transporcie i wszelkich (zazwyczaj fascynujących) sprawach z nimi związanych.
Są tam także bardzo praktyczne strony jak London Noise Map, czyli oficjalna mapa okazująca poziom hałasu w poszczególnych dzielnicach miasta.
Zabrakło na tej liście mojej ulubionej strony, Trusted Places, czyli doskonałego mash-upu, gdzie użytkownicy piszą recenzje barów, restauracji, muzeów i setek innych miejsc, i są za to wynagradzani punktami i specjalnymi ofertami partnerów strony.
Choć z drugiej rozumiem brak TP na liście, bo choć jest to serwis w dużej mierze koncentrujący się na Londynie, to jednak ma zasięg międzynarodowy.
Jakie strony Polacy w UK (rzekomo) najczęściej odwiedzają ?
BBC będzie sprzedawać programy telewizyjne przez iTunes.
Wyszukiwarka Yahoo! lepiej sobie radzi (via John Battelle)
P.S. Jeżeli czyta to ktoś, kto mieszka w Wielkiej Brytanii, to ciekaw jestem, czy powyższe dane o stronach odwiedzanych w internecie przez Polaków z UK odzwierciedlają Wasze zachowania?
Nie wiem, czy to dlatego, że cały tydzień siedzę na konferencji Search Engine Strategies i mam już mózg wyprany przez Google, czy może z innego powodu, ale podobał mi się wywiad jakiego udzielił Guardianowi Peter Greenberger - specjalista od reklamy politycznej w Google’u - na temat wykorzystania Google’a w kampanii prezydenckiej w USA. Od Ad Words do personalizacji reklam. Niezła sprawa i spojrzenie na niedaleką przyszłość wyszukiwarek jako narzędzia oraz marketingu w wyszukiwarkach.
Podcast Guardiana z wywiadem można ściągnąć tutaj.
(Tak nawiasem mówiąc, hasło Barack Obama wyświetla bardziej różnorodne rezultaty w Google’u, niż Hilary Clinton, w tym tak istotne szczególnie dla młodszych wyborców elementy, jak wideo z YouTube.)
No i kolejny kawałek historii stał się historią. Choć pewnie i tak nikt nie zauważy. Od tego tygodnia Serwis Światowy BBC przestaje nadawać w Europie na falach krótkich, na których emitował programy od 1932 roku.
W sumie czemu nie – kto z Was ostatnio słuchał czegokolwiek na falach krótkich? W epoce Last.fm, tysięcy stacji internetowych i setek ‘tradycyjnych’, utrzymywanie infrastruktury służącej do nadawania na falach krótkich w krajach o rozwiniętej technologii nikomu się nie opłaca, a na pewno nie BBC, które musi pilnować każdego grosza. Co nie oznacza, że Serwis Światowy w ogóle przestaje nadawać na falach krótkich – z ponad 180 milionów słuchaczy Serwisu, niemal 100 milionów, grubo ponad połowa, może odbierać sygnał wyłącznie na falach krótkich.
Cyfrowe radio też umiera
A skoro już wspomniałem o rozwiniętej technologii i opłacalności, to z dużą przykrością dowiedziałem się, że cyfrowe radio (DAB) – które tu na Wyspach rozwijało się dosyć szybko w ostatnich latach – ma kłopoty. Czytaj: jest mało dochodowe.
A przykra to wiadomość choćby dlatego, że w związku z powyższym zniknie z mojego radia kolejna dobra stacja, The Jazz. (Coś Londyn nie ma szczęścia do jazzu – parę lat temu ówczesny Jazz FM zaczął grać słodkopierdzącą muzykę i przebranżowił się na Smooth FM, teraz przyszła pora pogrzebać The Jazz.)
GCap, właściciel sieci kilkunastu stacji radiowych – w tym popularnej, choć także mającej kłopoty stacji londyńskiej Capital Radio – doszedł do wniosku, że DAB to droga zabawka i zamknął dwie swoje stacje, The Jazz i Planet Rock. To już KOLEJNE dwie stacje cyfrowe, które w ostatnich tygodniach zniknęły z eteru.
To rozpętało debatę na temat przyszłości radia cyfrowego w Wielkiej Brytanii. Skoro GCap, który do niedawna stawiał na radio cyfrowe, teraz w pośpiechu zamyka stacje, zostawiając z całego wachlarza DAB tylko dwie stacje Chill i Fun Radio, to czy ten format ma przyszłość? BBC i Channel 4 twierdzą że ma.
Ta pierwsza korporacja nadal zamierza inwestować w nadawanie w systemie DAB i nie myśli o likwidacji żadnej ze swych pięciu cyfrowych stacji. Channel 4 zapowiada nawet uruchomienie kolejnych dziesięciu latem tego roku. Czy marka Channel4 będzie wystarczającym magnesem dla reklamodawców? Za wcześnie o tym pewnie myśleć, choć bez wątpienia ostatnie ruchy na rynku DAB dadzą szefom Channel 4 wiele do myślenia.
Mnie narazie na DAB pozostnie chyba znalezienie kolejnej niszy. Zawsze pozostaje mi pierwsza polskojęzyczna stacja radiowa nadająca w systemie DAB, Radio PRL.
ZOBACZ TAKŻE:
To dosyć duza wiadomość - Microsoft chce kupić Yahoo! za 44,6 miliardów dolarów w gotówce i akcjach. To o 62% wiecej niz wynosila wartość akcji Yahoo! na zakończenie czwartkowej sesji na Wall Street. Więcej tutaj
Oto relacja z obławy. Kometarz sami sobie dopiszcie.
[youtube sFF_DUvGP4w nolink]
Przeczytałem ten nagłówek w Gazecie Katowickiej (online) i chyba szybko drugiej takiej perełki nie znajdę (przeto wytłuszczonym drukiem i kursywa):
Spokojnie, "jego życiu nie zagraża jednak niebezpieczeństwo". Uff. Kamień z serca.
No i żeby wszystko było jasne: "Na razie nie wiadomo, czy to ranna postrzałowa, czy też podczas ucieczki nadział się na pręt w płocie. Ta kwestia jest ciągle wyjaśniania" - powiedział GW rzecznik policji.
Z zapartym tchem czekam na wyniki śledztwa.
Nie po raz pierwszy ostatnio otrzymałem rymowane życzenia. Od kilku osób. Oto najnowsza próbka:
Niech petardy zabłysną wysoko na niebie
Niech Nowy Rok szcześciem spłynie na Ciebie
A los nigdy nie zostawi Cię w potrzebie.
Niech już wystrzelą korki Szampana
A Ty baw się świetnie do białego rana
Boże, ile ci ludzie mają lat, dwanaście? No dzięki za pamięć, ale czas porzucić po trzydziestce infantylne częstochowskie rymy.
Czego - wraz z dużą dozą humoru, optymizmu i zdrowego rozsądku - życzę wszystkim w 2008 roku.