Nagranie z zamachów 7 lipca 2005

Najpierw Josef Fritzl, teraz to. Wiadomości telewizyjne ostatnio bardzo przygnębiające. Dziś telewizja brytyjska – mimo wyborów lokalnych w Anglii, w tym burmistrza Londynu – o mieście tym mówiła w dużej mierze w kontekście opublikowanych dziś po raz pierwszy nagrań kamer metra pokazujących zamachowców z 7 lipca 2005.

Najpierw był zwiad – przeszli się zobaczyć, gdzie najlepiej się wysadzić:

 [youtube d_IdSnc_Jl4 nolink]

Potem było już na poważnie. Można to zobaczyć tutaj. Nagranie pozostawiam bez komentarza. Wyjaśnię tylko, że ten szary dym widoczny w trzeciej sekundzie pochodzi z eksplozji, która właśnie zabiła siedem osób – z 52 ofiar w ogóle – na stacji Liverpool Street.

  • Wykop
  • Gwar
  • Google
  • del.icio.us
  • Facebook
  • TwitThis

Głupek głupkowi gąbką

Pisałem już o różnych aspektach życia w Londynie, także o tych bardziej odjechanych czy bardziej swojskich. Pora na kolejny. Kretyński.Uliczne latarnie dla idiotów.

Państwo (nad)opiekuńcze, zwane Wielką Brytanią, tak strasznie się przejęło jakimś banalnym sondażem – z którego wynikało, że co dziesiąta osoba doznała urazu bo nie koncentrowała się na tym co robi, tylko na swej komórce – że postanowiło teraz zacząć owijać latarnie gąbką.

Brick Lane ©ITN

Firma 118118, która zamówiła sondaż, wraz z organizacją charytatywną Living Streets, rozpoczęły pilotażowy program owijania latarni (to nawet brzmi kretyńsko) na Brick Lane we wschodnim Londynie. Tam rzekomo – jak wynika z sondażu – najwięcej osób w całym kraju właziło na kosze i latarnie w trakcie pisania smsa. Biedactwa.

Myślałem, że robią sobie jaja, ale nie. Living Streets ma na swoim koncie wiele kampanii na rzecz ‘stworzenia lepszych ulic i miejsc publicznych dla pieszych’ i nie wygląda na to, by owijanie latarń było tylko akcją PR-owską. Organizacja zapowiada, że będzie pytała przechodniów na Brick Lane o reakcję i – jeżeli odzew będzie pozytywny – zamierza owijać latarnie, słupy, kosze na śmieci i inne takie także w Birmingham, Manchesterze i Liverpoolu.

Domagam się, żeby mi ktoś teraz dał darmowe gumowce, bym bezpiecznie mógł unikać psich gówien i rozwalonych kebabów, porzuconych na ulicy przez kolesi zbyt zajętych wysyłaniem smsów by znaleźć najbliższy kosz.

zdjęcie © ITN 

  • Wykop
  • Gwar
  • Google
  • del.icio.us
  • Facebook
  • TwitThis

High wind

Za parę dni lecę samolotem i dwa razy nawet bym się nie zastanawiał - ot, kolejna podróż - gdyby nie dzisiejsze wiadomości o wczorajszej próbie lądowania samolotu Lufthansy w Hamburgu. Nikomu nic się nie stało.

[youtube z42fchrzhHY nolink]

  • Wykop
  • Gwar
  • Google
  • del.icio.us
  • Facebook
  • TwitThis

Nowa strona BBC już ‘live’

 bbc2.jpg
Pisałem o tym jakis czas temu,
od dziś, po paru miesiącach testowania, bbc.co.uk w nowej wersji. Widżety, blogi, możliwość personalizacji, wyboru kolorów, modułów, ilości wyświetlanych informacji, itp.

Będzie miejsce dla iPlayera, są mniejsze czcionki, cala strona jest lepiej zagospodarowana. Teraz pora na modernizację reszty serwisu.

Bo szczerze mówiąc, kto dziś w ogóle zagląda na stronę główną?

  • Wykop
  • Gwar
  • Google
  • del.icio.us
  • Facebook
  • TwitThis

Londyn - jak wykorzystać stare gazety?

Co zrobić z całą furą porzuconych gazet w Londynie? Od kiedy ponad rok temu w stolicy Wielkiej Brytanii pojawiły się dwie darmowe popołudniówki - każda z nich w nakładzie niemal pól miliona egzemplarzy - nie cichną głosy oburzenia w związku z olbrzymimi stertami makulatury, jakie co wieczora zalegają w metrze, autobusach i na ulicach.

Z wydawcami tych gazet walczą władze Londynu, zmuszając ich do ustawiania koszy na makulaturę w najruchliwszych punktach miasta, grożąc karami i odebraniem licencji na dystrybucje w kluczowych miejscach.

Oburzają się oczywiście także obrońcy środowiska - z wiadomych względów.

Teraz londyński artysta, Sumer Erek, chce zwrócić uwagę Londyńczyków na problem darmowych gazet budując dom z porzuconych gazet.

The Newspaper House powstanie na początku marca w jednej z dzielnic wschodniego Londynu. Początkowo artysta planował zbudować dom wykorzystując do tego celu 120 tysięcy egzemplarzy gazet, ale po przekalkulowaniu wyszło, z wystarczy 30 tysięcy zrolowanych brukowców. Proszę, artysta, a jaki wydajny.

Dziś kolejny etap zbierania gazet - ‘asystenci’ Ereka chcą dziś odzyskać 10 tysięcy gazet i zrzucić je na kupę przed siedzibą burmistrza Londynu.

Jak mi się uda, to wybiorę się z aparatem obejrzeć gotowy dom i zrobić fotoreportaż na bloga.

  • Wykop
  • Gwar
  • Google
  • del.icio.us
  • Facebook
  • TwitThis

Tate Modern w Bytomiu?

Galeria Tate Modern, Londyn © Michał Dzierża

Jeszcze nie, ale pomarzyć można. Jeszcze kilkanaście lat temu nikt nie przypuszczał, że nieczynna, zaniedbana elektrownia nad Tamizą w samym sercu Londynu stanie się jedną z najważniejszych i najbardziej interesujących brytyjskich galerii, Tate Modern.

OK, Bytom, a już dzielnica Szombierki to na pewno nie Londyn, ale wystarczy spojrzeć na ten fotoreportaż w katowickiej Wyborczej, by przekonać się, że Śląsk i inne polskie miasta pełne są cudownych perełek architektury przemysłowej, które po cichutku niszczeją lub znikają bezpowrotnie.

Fotoreporter Wyborczej odwiedził budynek elektrociepłowni Szombierki, która co prawda jeszcze działa, ale już za niedługo ma zostać zamknięta i wówczas ma zostać zaprezentowany pomysł jej zagospodarowania. Zbudowana w okresie międzywojennym elektrociepłownia idealnie nadaje się na galerię na miarę Tate, centrum wystawiennicze, hotel – cokolwiek.

Brytyjczycy, u których też pełno takich perełek w wielu przypadkach doskonale poradzili sobie z ich restaurowaniem – od poprzemysłowej architektury dzielnicy Holbeck w Leeds, poprzez wiktoriańskie doki w londyńskiej dzielnicy Wapping, po rzeczoną już Tate Modern.

Tylko znana z okładki Animals Pink Floydów elektrownia w Battersea niszczeje.

Oby ten sam los nie spotkał elektrociepłowni w Szombierkach….

  • Wykop
  • Gwar
  • Google
  • del.icio.us
  • Facebook
  • TwitThis

Linki z dziś czyli roślinki z Twitterem i Otyły Chrystus

  • Wykop
  • Gwar
  • Google
  • del.icio.us
  • Facebook
  • TwitThis

Sex sells

Ta stara maksyma jest tak wyświechtana, że powtarzanie jej właściwie nie ma sensu. Od muzyki, przez filmy - rozrywkę w ogóle - po prasę, politykę, a teraz także kwestie społeczne.

Prawdopodobnie nie jest to pierwszy przypadek wykorzystania seksu w kampanii społecznej - wszak prowadzone choćby w Wielkiej Brytanii  kampanie dotyczące zdrowia seksualnego są najlepszym tego przykładem. Tym razem jednak ’seks’ wykorzystano jako przynętę dla młodych mężczyzn (cóż za niespodzianka), by dać im (po raz kolejny) do rozumienia, że picie alkoholu i jazda samochodem wzajemnie się wykluczają. 

Klip - nakręcony za zamówienie władz hrabstwa Lancashire - rozprowadzany jest poprzez serwisy społecznościowe, w tym YouTube, gdzie obejrzało go już prawie 2,7 miliona osób. 

Można kwestionować fakt, iż otagowano ten klip słowami ‘hot’, ‘girl’, ’sex’, ‘car’ skoro jest to reklama społeczna opłacana najprawdopodobniej z pieniędzy podatnika, ale też z drugiej strony czemu nie? Tego typu reklamy nie zawsze trafiają do właściwej grupy odbiorców, a w tym przypadku - sadząc po po liczbie odwiedzin i komentarzy na YouTube - chyba się to udało. Reklama ta zdobyła także nagrodę na Festiwalu Filmowym w Nowym Jorku i za niedługo będzie pokazywana w kinach w hrabstwie Lancashire.

Jeżeli chodzi o podobne reklamy społeczne, dla mnie jedna z najbardziej udanych kampanii w ostatnich czasach był pokazywany od jakiegoś czasu w brytyjskiej telewizji klip ‘Know Your Limits’, z podobnym, równie szokującym przesłaniem dotyczącym skutków picia alkoholu:

  • Wykop
  • Gwar
  • Google
  • del.icio.us
  • Facebook
  • TwitThis

Linki z dziś

  • Wykop
  • Gwar
  • Google
  • del.icio.us
  • Facebook
  • TwitThis

Wiosna idzie, robi się jaśniej

Już gdzieniegdzie w Londynie pozakwitały drzewa, na dworze coraz dłużej jest jasno, wiec postanowiłem także rozjaśnić bloga. Pora na coś świeżego, znudził mi się poprzedni layout, długo nie mogłem znaleźć nowego. Ale już jest - mam teraz trochę więcej miejsca na wszystko, oby tylko czasu starczyło na pisanie, bo z tym zawsze najgorzej….

  • Wykop
  • Gwar
  • Google
  • del.icio.us
  • Facebook
  • TwitThis