Archiwa ketegorii: reklama

iPhone - zdjęta reklama

 
Jako, że teraz tak w modzie jest powiedzieć coś o iPhonie, najlepiej, żeby nie było pozytywnie, to powiem tylko tyle, że w Wielkiej Brytanii zakazano pokazywania reklamy iPhone’a, bo rzekomo wprowadzała w błąd.
W reklamie użyto bowiem zwrotu "Nigdy nie wiadomo, który fragment internetu Ci się przyda (…), dlatego iPhone ma wszystkie fragmenty". Dwie osoby złożyły [...]

Majonez bez jaj

Jest taka firma, która się nazywa Heinz. Pewnie wszyscy słyszeli. Produkuje fasolkę, zupki w puszce, keczup i majonez. I na tym majonezie się ostatnio trochę rozjechała.
Heinz postanowił bowiem iść z duchem czasu i wprowadzić element zaskoczenia w swej reklamie telewizyjnej. Warto tu może zaznaczyć, że Heinz to nie tam żaden produkt niszowy, tylko FMCG, czyli [...]

Sex sells

Ta stara maksyma jest tak wyświechtana, że powtarzanie jej właściwie nie ma sensu. Od muzyki, przez filmy - rozrywkę w ogóle - po prasę, politykę, a teraz także kwestie społeczne.
Prawdopodobnie nie jest to pierwszy przypadek wykorzystania seksu w kampanii społecznej - wszak prowadzone choćby w Wielkiej Brytanii  kampanie dotyczące zdrowia seksualnego są najlepszym tego przykładem. [...]

Wybory a Google

Nie wiem, czy to dlatego, że cały tydzień siedzę na konferencji Search Engine Strategies i mam już mózg wyprany przez Google, czy może z innego powodu, ale podobał mi się wywiad jakiego udzielił Guardianowi Peter Greenberger - specjalista od reklamy politycznej w Google’u - na temat wykorzystania Google’a w kampanii prezydenckiej w USA. Od Ad [...]

Prawdopodobieństwo: 0,000000001%

 
OK, była parę dni temu dobra reklama online, teraz dobra telewizyjna. Trzy nawet, druga chyba najlepsza.
(A dlaczego nie piszę o czymś konkretnym? Brak czasu. A czemu? O tym jutro. No chyba, że zabraknie mi czasu.)

Pojedynek

To prawdopodobnie jedna z lepszych reklam internetowych jakie widziałem.

Glasgow zamiast San Francisco

W nowej reklamie Sony Bravia. Czy lepsza od pileczek? Albo od owoców?

Geniusz czy kicz?

Obiecywałem sobie kiedy rozpoczynałem tego bloga, że nie będę go zaśmiecał filmikami, które wszędzie można obejrzeć i które dzięki YouTube wszyscy mogą pokazać u siebie.
Dziś wyjątek. Jeżeli parę miesięcy temu zauroczyła was reklama Sony z kolorowymi piłeczkami spadającymi po ulicach San Francisco, to spójrzcie dla odmiany na to.
Sam nie wiem, czy geniusz, czy wielki kicz, [...]