Dwa tygodnie z hakiem mnie nie było, a tu już się świat wali - banki padają, ceny nieruchomości w dół, całej reszty w górę, ludzie wykupują złoto…
No tak, ale ten złoty wiek kredytu kiedyś się musiał skończyć, prawda? Według Hitwise, koniec czasów taniego, szybko dostępnego kredytu ma bezpośrednie przełożenie na to, co ludzie robią w sieci. Logiczne.
Ostatnie tygodnie września zdominowane były przez wydarzenia na Wall Street i ich wpływ na banki w Wielkiej Brytanii. Nic zatem dziwnego, że Brytyjczycy najczęściej szukali w sieci rzeczy właśnie z finansami i kryzysem związanych. Spośród dziesięciu najczęściej wyszukiwanych zwrotów, osiem dotyczyło giełdy, banków i pieniędzy.
Także serwisy związane z poszukiwaniem pracy przeżywają zwiększony ruch:

W obawie o utratę pracy wiele osób, przede wszystkim związanych z bankami inwestycyjnymi umieszcza swe CV na stronach takich serwisów, jak LinkedIn. Tylko w ostatnich dwóch tygodniach, jak podaje Guardian, liczba bankierów na LinkedIn zwiększyła się o 50%.
Dla mnie jednak najciekawsze jest to co pisze Hitwise o podejściu Brytyjczyków do kwestii etycznych - zdrowej (droższej) żywności, produktow Fairtrade (takich, za które producent, najczęściej z pozaeuropejskich krajów rozwijających się dostał uczciwą cenę), czy ochrony środowiska.
Okazuje się po raz nie wiadomo który, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Albo od możliwości karty kredytowej. Supermarkety od jakiegoś już czasu narzekają, że spada sprzedaż żywności ‘organicznej’, Hitwise potwierdził ten trend - choć spadek zainteresowania zdrową żywnością i Fairtrade nie jest na razie jeszcze dramatyczny. Dramatycznie za to wzrosło zainteresowanie terminem ‘wydajność’ - szczególnie w odniesieniu do energii:

No, tak, panie kryzys!







Jeden komentarz
Kłaniam się potakując skwapliwie. A przy okazji - dzięki za wsparcie wpisu danymi, bardzo przydatne. Pozdrawiam.