.jpg)
Pamiętam, że jak ktoś kiedyś wspominał nazwę Hackney (to jedna z dzielnic wschodniego Londynu), to zazwyczaj jedynie w kontekście panującej tam przestępczości.
Od kilku już dobrych lat Hackney ma raczej opinię dzielnicy raczej cool. Że to niby artyści, coolowe mieszkania, muzyka, te sprawy.
Przechadzałem się niedawno po Hackney z aparatem, a że dawno nie chwaliłem się twórczością fotograficzną na blogu (bo też nie za bardzo było się czym chwalić), to pozwalam sobie wrzucić dziś parę zdjęć z Hackney i okolic Regent’s Canal.
Powyższa brama i poniższy telefon na dachu pochodzą z Vyner St, gdzie dominuje poprzemysłowy krajobraz, a większość starych magazynów to galerie. Niestety, wkrótce znikną, bo deweloperzy chcą tam zbudować mieszkania. Nic nie dziwi.
.jpg)
Aha, proszę się nie dać zmylić - takiej pogody aktualnie w Londynie nie ma. Są za to ulewne deszcze. Zdjęcia zrobiłem w miniony weekend, kiedy jeszcze mieliśmy nadzieję, że lato jednak zostanie na chwilę….

.jpg)
Zobacz także:
Londyńska dziesiątka - Dziesięć miejsc, których lepiej unikać







Jeden komentarz
Zapraszamy do naszego karnawalu blogowego:
http://barmleczny.blogspot.com/2008/09/karnawal-polskiego-jedzenia.html
Pozdrawiam!