Przeczytałem ten nagłówek w Gazecie Katowickiej (online) i chyba szybko drugiej takiej perełki nie znajdę (przeto wytłuszczonym drukiem i kursywa):
Bandyta ranny w worek mosznowy
Spokojnie, "jego życiu nie zagraża jednak niebezpieczeństwo". Uff. Kamień z serca.
No i żeby wszystko było jasne: "Na razie nie wiadomo, czy to ranna postrzałowa, czy też podczas ucieczki nadział się na pręt w płocie. Ta kwestia jest ciągle wyjaśniania" - powiedział GW rzecznik policji.
Z zapartym tchem czekam na wyniki śledztwa.






