Londyn, piątkowy wieczór, tłumy ludzi, Leicester Square - jedno z najruchliwszych i komercyjnie najbardziej atrakcyjnych dla reklamodawców miejsc stolicy Wielkiej Brytanii.
Stąd nic dziwnego, że Nokia postanowiła na olbrzymim kilkunastometrowym ekranie reklamować nie tylko siebie, ale też nowy album Kylie.
Cel osiągnięty - przed ekranem tłumy. Tyle, że wszyscy składają się ze śmiechu i - chyba po raz pierwszy w historii - robią sobie zdjęcia nie z Kylie ale z tym co ja przesłoniło.
Właściciele ekranu nie zauważyli bowiem, że system Windows po raz kolejny postanowił być 'pomocny'. Twarz Kylie niemal całkowicie przesłaniał napis: "Wystąpił błąd - poinformuj nas o tym. Wysłać raport?"









3 Komentarze
A to dobre
Ciekawe, jak szybko się zorientowali 
Pewnie do teraz nie wiedzą. Ech z microsoftem, źle, ale bez niego …. Taki komunikat wita mnie codziennie przy uruchomieniu kompa. okna maja jakis konflikt z antywirusem. Informatycy poinformowali mnie że taka jego uroda, ale funkcji nie wyłączą (okazuje się, że można to raportowanie wyłączyć), bo “… sie przyda…”. Szkoda tylko że Kylie nie widać, bo ostatnio wygląda zjawiskowo.
Tak, znam ten problem, tez co chwile mi coś wyskakuje. I tez mi powiedziano, ze to ‘konflikt’….