Na tydzień przed końcem ósmej edycji Wielkiego Brata w Wielkiej Brytanii, Channel 4 ogłosił, że w przyszłym roku nie nada wersji Big Brothera ze ‘znanymi’ ludźmi (tzw. Celebrity Big Brother, choć o większości osób zazwyczaj pojawiających się w tym programie mało kto słyszał, a przynajmniej nie w ostatnich dziesięciu latach).
Powodem takiego stanu rzeczy jest skompromitowana marka – w tym roku CBB utytłany był w błocie skandalu na tle rasistowskim, o którym pisałem w styczniu.
Smrodek tego skandalu był na tyle duszący (54 tysiące skarg), że Channel 4 postanowił zrezygnować z formatu i zapowiedział ‘kreatywną rewolucję’.
Cokolwiek to oznacza.
Nie wiadomo, czy to początek końca marki Big Brother jako takiej. Pewne jest tylko jedno: wszystkie brytyjskie gazety, które przy każdej edycji Big Brothera uruchamiają na potęgę blogi komentujące program na żywo (i zazwyczaj przyciągające więcej czytelników niż sam program – no, prawie), będą teraz musiały blogować o czymś innym.
Tak przy okazji to może kiedyś o tym napiszę – jak wszelkiego rodzaju programy telewizyjne skierowane na masowego widza napędzają czytelników blogom brytyjskich gazet i portali. Na razie jednak czekam na kolejny odcinek mojego serialu roku, Heroes, (dawno nic mnie tak nie wciągnęło w telewizorze).







3 Komentarze
” może kiedyś o tym napiszę – jak wszelkiego rodzaju programy telewizyjne skierowane na masowego widza napędzają czytelników blogom brytyjskich gazet i portali.”
Chętnie o tym poczytam
“Na razie jednak czekam na kolejny odcinek mojego serialu roku, Heroes”
Też włączasz tv tylko w środę?
Tez tylko w środę, w dodatku oglądam od razu następny odcinek na BBC3 i już myślę o tym, ze jak się pierwsza seria skończy a na następną trzeba będzie czekać pół roku to chyba zwariuje….