Little Britain po cenzurze

Jak informuje BlogFM, TVP ocenzurowała jeden z odcinków Little Britain, w którym pastor przedstawia swego kochanka.

Pomijam już wątpliwą przyjemność oglądania tych skeczów z drętwym lektorem, dzięki któremu 90 procent humoru praktycznie zostaje wymiecione bezpowrotnie. Teraz jeszcze do tego okazuje się, że TVP nie jest w stanie poradzić sobie z satyrą.

Po co zatem kupować coś takiego? Nie lepiej już zostać przy Benny Hillu i do usranej śmierci pokazywać jak z lubieżnym uśmieszkiem obłapia półnagie girlaski? To akurat jakoś nikomu nie przeszkadzało i pewnie nadal śmieszy tego samego palanta, który postanowił, że ksiądz-gej to się nie nadaje do telewizora. To, że skecz bez ostatnich kilkunastu sekund nie ma absolutnie żadnego sensu ani puenty, to już palantowi nie sprawia różnicy. Zresztą lektor i tak zagada, wiec nie będzie niczego słychać.

Nie pluję zazwyczaj żółcią na swym blogu, ale jakoś jak czytam w ostatnich dniach o tej galopującej obyczajowej paranoi to nie chce mi się już niczego owijać w bawełnę.

Dla ‘poszkodowanych’ klip w całości:

I po cenzurze:

  • Wykop
  • Gwar
  • Google
  • del.icio.us
  • Facebook
  • TwitThis

Jeden komentarz

  1. uncle
    Dodany 1 czerwiec, 2007 8:46 | Link do komentarza

    Czy mi się zdaje, czy sam się ocenzurowałeś, zmieniając słowo w tym poście?
    Misiu. martwię się o cię.
    Ale z tą sceną to jazda.
    Czego się jednak spodziewać po telewizji, która pozwala rozmawiać Pośpieszalskiemu.

Dodaj komentarz

Twój email nidgy nie jest publikowany lub wykorzystywany do celów komercyjnych. Pola wymagane oznaczone są gwiazdką *

*
*