Cieszę się, że jest jaśniej i cieplej, mimo, że z wiosną tursyta liczny się pojawił. Ostatnio biegałem trochę znowu z aparatem, choć nic szczególnego nie sfotografowałem. Zaobserwowałem jednak jak powszechne stają się wśród turystów i miejscowych porządne cyfrowe aparaty – lustrzanki Canona i Nikona i to z tych wyższych półek.
Coraz powszechniejszy jest widok skupionego fotografa-amatora w różnych miejscach Londynu z dobrym aparatem i całą masą obiektywów, statywów i czegokolwiek innego, czyhającego na to idealne ujęcie.
Dlatego i ja mam zamiar się trochę poudzielać, ale najpierw trzeba zainwestować w parę porządnych obiektywów (w tym jakiś dobry szerokokątny 10-20mm). Na pewno będę coś od czasu do czasu wrzucał i na bloga.
Narazie polecam Flickr i
No i oczywiście trochę moich fotek.






