BBC od dziś pokazuje trzecią serię doskonałego programu The Apprentice (Czeladnik). Szesnaście osób przez 12 tygodni walczy o wartą sto tysięcy funtów posadę w firmie założyciela Amstrada, Sir Alana Sugara.
Co tydzień przed kandydatami stawiane są kolejne, coraz bardziej złożone zadania i co tydzień jedna osoba odpada.
Oryginalny Apprentice to dziecko Donalda Trumpa.
I jest to jedyny program typu reality-show, który jest wart obejrzenia, bo po pierwsze pokazuje kulisy działania biznesu, a po drugie jest produkowany w fantastyczny sposób i jest jednym z niewielu nastawionych na masowego odbiorcę programów telewizyjnych z klasą.
Ciekawe kiedy – i czy w ogóle – The Apprentice zawita do Polski.
PS. Przy okazji warto zajrzeć na (z roku na rok coraz lepszą) stronę internetową tego programu
-
Ostatnie wpisy
Komentarze
- metal roofing new york: you have an ideal blog right here! would you like to make some invite posts on my weblog?
- data recovery boston: Nice post. I learn something more challenging on different blogs everyday. Thanks for sharing.
- paving contractors lancaster: Thanks for the great info.
- lancaster auto body: Oh my goodness! an amazing article. Thank you!
- miveinons: I would like to thank You for being the member of this forum. Please allow me to have the opportunity to...
- LifsesopZep: ciaza
- majka: To nie jest Victoria..;P
- konferansjer cena: I told her of my youraa and pungent and asked for her help.
Archiwa
- marzec 2009
- styczeń 2009
- październik 2008
- wrzesień 2008
- sierpień 2008
- lipiec 2008
- czerwiec 2008
- maj 2008
- marzec 2008
- luty 2008
- styczeń 2008
- grudzień 2007
- listopad 2007
- październik 2007
- wrzesień 2007
- sierpień 2007
- lipiec 2007
- czerwiec 2007
- maj 2007
- kwiecień 2007
- marzec 2007
- luty 2007
- styczeń 2007
- grudzień 2006
- listopad 2006
- październik 2006
- wrzesień 2006
- sierpień 2006
- lipiec 2006
- czerwiec 2006
- maj 2006
- kwiecień 2006







4 Komentarze
Nie wiem czy jakiekolwiek reality-show jest warte oglądania. Wszyskie, bez wyjątku promują wyścig szczurów jako jedyny środek do osiągnięcia celu.
Nie wiem czy to jest wychowawcze. Ludzie oglądają i wyciągaja wnioski.
Tu może jedynym pozytywem jest to, że aby coś osiągnąć trzeba ruszyć głową, a nie tyłkiem lub pięściami.
Poniekad masz racje, ale obejrzalem dzis kolejny odcinek i na korzysc tego programu przemawia na pewno to, ze jest doskonale robiony i - w odroznieniu chocby od Wielkiego Brata - nie epatuje seksem, czy bezmyslnymi kontrowersjami.
Dla ciebie jak zwykle oprawa jest najważniejsza.

Bez dwóch zdań lepiej ogląda sie program dobrze zmontowany np “Pascal: Po prostu gotuj”, mimo, iż gościu poza gotowaniem plecie androny, a realizatorzy zmuszają go do kaleczenia “pięknej” polskiej mowy (z roku na rok mówi coraz gorzej, czyż nie ?), niż Makłowicza, który właściwie mówi same ciekawe rzeczy w ciekawych miejscach, ale reszta do bani. Oglądanie go męczy.
Oczywiście są wyjątki, np Nigela Lawson, ale to chyba tak jak z “The Apprentice”.
Przykłady kuchenne, ale zalewają nas teraz takimi programami, a nawet kanałami. Ciekawe o czym to świadczy ?
Bezmyslne kontrowersje ?! Mógłbyś rozwinąć ?
‘bezmyslne kontrowersje’ Ciekawe stwierdzenie.
Czy ja rzeczywiscie inteligentnemu czlowiekowi musze tlumaczyc na czym takowe polegaja? W Big Brotherze w dodatku?