Dzisiejszy The Sun ujawnił nagranie ukazujące moment ataku myśliwców amerykańskich na konwój brytyjski w Iraku w 2003 roku.
W wyniku tamtego incydentu zginął jeden brytyjski żołnierz.
Nagranie zaklasyfikowane zostało przez amerykańskie dowództwo jako tajne, jednak The Sun dotarł do niego i opublikował je dziś na swej stronie internetowej.
Żaden z pilotów, którzy brali udział w ataku nie został w związku z tym ukarany, dziś Amerykanie dali do zrozumienia, że nie mają zamiaru wracać do sprawy.
Ujawnienie nagrania – szeroko komentowanego w mediach, nie tylko brytyjskich – doprowadziło jednak do odtajnienia taśmy przez Pentagon. Trochę głupawe to posunięcie, skoro nagranie znajduje się już w domenie publicznej, ale rozumiem próbę ratowania twarzy.
Ujawnienie taśmy oznacza, że będzie ona mogła być wykorzystana podczas wznawianego za niedługo śledztwa w sprawie wydarzeń w 2003 roku.
Jednocześnie oznacza to także, że zarówno Pentagon, jak i brytyjskie Ministerstwo Obrony mają problem, gdyż jeszcze w ubiegłym tygodniu to ostatnie twierdziło, że nagranie nie istnieje, stąd nie może być wykorzystane w śledztwie.
Na razie nie wiadomo, jak gazeta dotarła do nagrania. The Sun nie zezwala na wykorzystywanie go przez inne strony internetowe, a jedynie przez telewizję i radio.
Wszystko można obejrzeć na stronie gazety.






