Startuje Al Jazeera English

W środę w południe rusza Al. Jazeera English. Po miesiącach przygotowań i kilkukrotnym przesunięciu daty rozpoczęcia nadawania, angielskojęzyczny odpowiednik arabskiej stacji telewizyjnej rozpocznie swój żywot jako alternatywa dla CNN, BBC i innych międzynarodowych angielskojęzycznych kanałów telewizyjnych.

Czym się będzie różnić?

Al Jazeera dla wielu to tuba propagandowa Al Kaidy. W dużym uproszczeniu rzecz jasna, ale tak jest generalnie postrzegana. Dla świata arabskiego jednak, nadająca nie z Europy, nie z Ameryki, a z Bliskiego Wschodu stacja telewizyjna to jedno z niewielu międzynarodowych źródeł informacji, które jest bardziej wiarygodne niż media autokratycznych państw bliskowschodnich i bliższe życiu mieszkańców świata arabskiego niż stacje zachodnie.

I to ma właśnie odróżniać Al Jazeerę od CNN, BBC i innych międzynarodowych molochów. Jej twórcy chcą pokazywać inny punkt widzenia, chcą docierać do i reprezentować państwa i regiony niewystarczająco czy w ogóle nie reprezentowane w istniejących mediach anglojęzycznych. Chcą odciąć się od mitu ‘tuby propagandowej’, w czym ma im pomóc kilka bardzo znanych nazwisk.

Od kilkunastu miesięcy z mediów brytyjskich zaczęły odpływać do Al Jazeery znane osobistości – m.in. Sir David Frost, czy Rageeh Omar. Ten ostatni, jeszcze jako reporter BBC, wsławił się reportażami z oblężonego Bagdadu w 2003 roku, a wiele osób zapamięta go jako reportera, który łamiącym się głosem, niemal płacząc ze szczęścia obwieścił na żywo obalenie pomnika Saddama Husajna w Bagdadzie.

Przejęcie znanych nazwisk na pewno pomoże stacji przyciągnąć widzów, których potencjalną liczbę szacuje się na co najmniej 80 milionów na całym świecie. Telewizja będzie nadawała z czterech miejsc – Kuala Lumpur, Dohy, Londynu i Waszyngtonu. Miejsc rozważano więcej, m.in. Pekin i Nowy Jork, ale w końcu postawiono na te cztery miasta.

Co jeszcze odróżniać będzie Al Jazeerę English to fakt, iż nie będzie ona utrzymywana ani z abonamentu ani z reklam (tylko częściowo), ale raczej dzięki głębokiej kieszeni emira Kataru.

Otwarcie stacji anglojęzycznej nie zostało jednak przyjęte z aprobatą przez wielu pracowników arabskojęzycznej Al Jazeery, którzy mieli rzekomo obawiać się, iż nowa stacja będzie pokazywała bardziej rozmyty obraz Bliskiego Wschodu.

Ich sprzeciw, według niektórych źródeł, doprowadził do wielomiesięcznego opóźnienia w otwarciu stacji. Oficjalnie jednak jako powód podaje się kwestie techniczne i logistyczne.

Stacja w ostatniej chwili, na dzień przed rozruchem, powiadomiła, że zmienia nazwę z podawanej dotychczas Al Jazeera International na Al Jazeera English, motywując to tym, że arabskojęzyczna Al Jazeera ma już zasięg międzynarodowy, a nazwa nowej stacji ma odzwierciedlać język, w którym nadaje.

Na arenie pojawia się zatem nowy gracz, ambitny i zdetereminowany. Za jakiś czas pojawi się kolejny gracz, BBC Arabic TV (którego finansowanie pośrednio było przyczyną zamknięcia wielu sekcji Serwisu Światowego BBC, w tym polskiej) i wtedy zacznie się robić ciasno. Ale czy będziemy wiedzieć wiecej?

  • Wykop
  • Gwar
  • Google
  • del.icio.us
  • Facebook
  • TwitThis

Dodaj komentarz

Twój email nidgy nie jest publikowany lub wykorzystywany do celów komercyjnych. Pola wymagane oznaczone są gwiazdką *

*
*