Blogasek pana p.o.

Jako miłośnik języków, a neologizmów w szczególności, zachwycony jestem trafnością określenia ‘blogasek’, jakie (najprawdopodobniej) wymyślił Stanisław M. Stanuch na swoim blogu (nie blogasku). Odnosi się ono do bloga byłego premiera Marcinkiewicza. Coś w tym ‘blogasku’ z kpiny, czy sarkazmu, trochę z infantylności ‘bobaska’ (nie mówiąc już o bobaskowej łysinie), a na pewno cała gama niewysłowionych pejoratywnych skojarzeń. Fajnie mi się czytało cały wpis o ‘blogasku’ (szczególnie ujęła mnie historyjka o ślubowaniu Maryli – brakowało mi tylko ułana na koniu i omdlewającej Świtezianki) i myślę, że ‘blogasek’ - nawet jeżeli za chwilę okaże się, że nie jest to tak nowy wyraz, jak mi się wydaje - powinien wejść do kolejnego wydania Słownika PWN.

Technorati tags: blogi, internet, blogasek
  • Wykop
  • Gwar
  • Google
  • del.icio.us
  • Facebook
  • TwitThis

2 Komentarze

  1. Dodany 2 sierpień, 2006 19:55 | Link do komentarza

    Michal, niestety słowotwór :-) “Blogasek” nie jest mojego autorstwa. To młode 10-12 letnie damy tworzące masowo blog na Onecie tak nazywają swoje blogi. Weszło to zresztą do oficjalnej nomenklatury w blogach Onetu.
    Gdyby pokusić się o słownikową definicję to jest to blog prowadzony przez młodą dziewczynę w którym używając specyficznego języka pisze o problemach nastolatki takich jak ciuchy, fryzury, miłość etc. Klasykę znajdziesz tu: http://blog.onet.pl/teen,szukaj.html?q=blogasek&x=0&y=0
    A co do sprawy blogu Marcinkiewicza to ciekawy jestem, czy w Wielkiej Brytanii było by możliwe aby znany polityk zrobił sobie bloga na popularnym portalu :-)W USA na pewno by go zjedli.
    P.S. To drobiazg, ale używam dwojga imion (Stanisław M.) nie ze snobizmu, ale aby odróżnić się od mojego Taty - też Stanisława.

  2. Dodany 2 sierpień, 2006 21:53 | Link do komentarza

    No wiedzialem, ze nie jestem na czasie z blogaskami :)
    A co do znanych polityków, to - w nawiazaniu do bloga Marcinkiewicza - jego odpowiednik, Ken Livingstone, burmistrz Londynu, nie ma swego bloga, choc jest blog poswiecony jego pracy i dzialaniom wladz miasta - http://www.mayor-of-london.co.uk/blog - nie jest to jednak oficjalny blog burmistrza. Jak zauwazyles, gdyby taki stworzyl, zwlaszcza na komercyjnej platformie do blogowania, wraz z reklamami czegokolwiek, nie bylby juz burmistrzem Londynu.

Dodaj komentarz

Twój email nidgy nie jest publikowany lub wykorzystywany do celów komercyjnych. Pola wymagane oznaczone są gwiazdką *

*
*