Zauważyłem, że wczorajszy gol Martineza dosyć szybko znalazł się na YouTube i potem na niektórych blogach (patrz np Dziennikarz.pl).
Tymczasem ciekawy artykuł o fenomenie YouTube w kontekście internetu ‘społecznościowego’ w dzisiejszym Guardianie.
Warto przeczytać rozmowy z osobami, które ‘publikują’ swe filmy na YouTube.






