User-generated content (UGC), czyli zawartość tworzona przez użytkowników, staje się coraz powszechniejsza w Internecie ery Web2.0.
Może przybierać różne formy – od zdjęć, często robionych aparatem w komórce, poprzez pliki wideo, aż po podcasty, blogi czy komentarze na forach.
UGC i trdycyjne media
UGC był powszechnie wykorzystywany przy wydarzeniach takich, jak huragan Katrina, czy ubiegłoroczne zamachy bombowe w Londynie. To właśnie zaleta UGC – często jest to materiał, którego tradycyjne media nie mogą mieć, bo nie ma ich na miejscu, ale są tam ludzie, którzy mają np. aparaty fotograficzne w telefonach komórkowych.
Stąd coraz większe zainteresowanie UGC przez tradycyjne media, które coraz bardziej otwierają się na zawartość tworzoną przez czytelników, słuchaczy, itp. (na razie jeszcze ostrożnie, bo to w miarę nowy koncept, pełen pułapek prawnych, logistycznych i moralnych).
Wiele osób kwestionuje wykorzystywanie UGC bez płacenia autorom, ci ostatni zaś nic przeciwko temu nie mają, bo często robią to z altruistycznych pobudek – wystarczy im fakt, że coś zostało wykorzystane przez jakieś medium i że pojawiło się przy tym ich nazwisko.
Ale to może się zmienić.
Za kasę?
Out2.com to platforma, która oferuje lokalne wydania gazet w USA. Łączy ona w sobie elementy tradycyjnej gazety i UGC, to znaczy obok artykułów pisanych przez dziennikarzy pojawiają się tam także materiały tworzone przez czytelników. Tym razem jednak dostają oni za to wynagrodzenie.
Pięć dolarów za materiał to być może nie żadna fortuna, jednak jak mówi Bob Leonard, szef Out2.com, cytowany przez journalism.co.uk, ‘nikt się z tego nie utrzyma, ale ludzie chcą być uznawani i wynagradzani za swoją pracę’.
Lokalne wydania Out2.com, jak pisze journalism.co.uk, utrzymują się z lokalnych reklam, bo jest to rynek, który, zdaniem firmy, ma w sobie potencjał.
Czyżby to zatem początek końca ery darmowego UGC? Moim zdaniem nie, zwłaszcza, że jeżeli ktoś chciałby zarobić na sprzedawaniu gazetom, czy innym publikacjom zdjęć, to na przykład brytyjskie tabloidy płacą za to o wiele więcej niż pięć dolarów.
Niemniej, prawdopodobne jest, że jeżeli znajdzie się ktoś na rynku, kto wymyśli genialny format z wykorzystaniem płatnego UGC, a format ten zostanie powielony, to jakaś część UGC (być może zdjęcia, czy wideo) stanie się dla wielu użytkowników formą zarobku i trudniej będzie wykorzystać tego typu rzeczy za darmo.
Ale zawsze będą jeszcze blogi i liczne fora….







