Trochę się zagapiłem (takie czasy, nie nadążam) i zapomniałem napisać, że moi byli koledzy z BBC w tym miesiącu postawili na Polskę. Na stronach do nauki angielskiego jest dużo o Polsce, w tym wywiad z Korą (rzekomo nadal bardzo popularna). Ja tymczasem nawiedziłem po raz pierwszy w życiu legendarną restaurację na szczycie POSKu (Polskiego Ośrodka Społeczno-Kulturalnego) w Ravenscourt Park w zachodnim Londynie. Legendarną, bo chyba niewiele się już takich miejsc ostało, gdzie praktycznie bez jakichkolwiek przygotowań Stanisław Bareja mógłby kręcić (gdyby żył, rzecz jasna), kolejnego Misia. Poza wystrojem z lat 70., szklankami do kawy(!) oraz jedzeniem z baru mlecznego, najbardziej ujął mnie mikrofon za kontuarem, przez który kucharka grzmiała „NUMER CZTERNAŚCIE PROSZĘ!!” A jak się nie odebrało na czas, to gniewna pani zniecierpliwionym głosem powtarzała: „NO CZTERNAŚCIE PROSZĘ !!!!!!” Jedzenie takie sobie, ale dla samej atmosfery warto było (pan w kolejce przede mną zwraca się do pani z obsługi: „Cześć, Grzesiek jestem”; pani z obsługi do Grześka, trzepocąc powiekami, próbując ukryć rumieniec: „Ojej, a to teraz się już w ogóle nie skoncentruję”). W istocie, miała problemy.
-
Ostatnie wpisy
Komentarze
- majka: To nie jest Victoria..;P
- konferansjer cena: I told her of my youraa and pungent and asked for her help.
- konferansjer kraków: Throw westward the chop after 64 obstetrics have detected used, slowely if there is inclusively...
- konferansjerzy: In comparison, bajen 500 [i]taking nolvadex as a dietary[/i] coital ramped collagen-induced...
- szyszmon: Ajfon to gówno niesamowite…
- amoxicillinGB: This is one of those labels that you should atony manufacture in a invincible quantity.
- NsEf2rKA5t: Great article very important information i found here DDjRqpXxKH75hw
- Iza: Co za problem? Śmieszni ci rodzice. Nie są w stanie odizolować swoich dzieci od rzeczywistości. Ja swojemu...
Archiwa
- marzec 2009
- styczeń 2009
- październik 2008
- wrzesień 2008
- sierpień 2008
- lipiec 2008
- czerwiec 2008
- maj 2008
- marzec 2008
- luty 2008
- styczeń 2008
- grudzień 2007
- listopad 2007
- październik 2007
- wrzesień 2007
- sierpień 2007
- lipiec 2007
- czerwiec 2007
- maj 2007
- kwiecień 2007
- marzec 2007
- luty 2007
- styczeń 2007
- grudzień 2006
- listopad 2006
- październik 2006
- wrzesień 2006
- sierpień 2006
- lipiec 2006
- czerwiec 2006
- maj 2006
- kwiecień 2006







2 Komentarze
POSK rządzi!
miałem tam “przyjemność” być 5 lat temu, z tego co piszesz wynika, ze nic sie nie zmieniło
thelondonpaper wygląda imponująco!
Przypomniały mi się okolicznościowe gazetki studenckie z lat 70-tych, które niekiedy ilustrowałem - kosmiczna różnica!
Kluby studenckie też wymarły - teraz we Wrocławiu wieczornym i nocnym życiem tętnią puby a nie kluby.
Ten POSK to takie minimuzeum albo skansen - może warto chronić, by tym lepiej zauważać postęp!
Pozdrowienia i powodzenia
One Trackback
[...] już o różnych aspektach życia w Londynie, także o tych bardziej odjechanych czy bardziej swojskich. Pora na kolejny. Kretyński.Uliczne latarnie dla [...]