
Pora na kolejną część nieregularnej serii ‘Londyńska dziesiątka’. Dziś coś dla tych, co do Londynu wybirają się z aparatem, choć szczerze mówiąc, poniższa lista może równie dobrze służyć jako przewodnik po dziesięcu najbardziej romantycznych miejscach ‘z widokiem’, a jak znam co poniektórych naszych ziomów, to także jako przewodnik, gdzie obalić flaszkę jak w pubie za drogo.
No, nieważne. Ważne, że jak ktoś już się znajdzie w jednym z poniższych miejsc, to powinien się porozglądać i - jak go wkurzają tłumy, hałas i ceny - pomyśleć, że Londyn to jednak świetne miasto. Kolejność na liście, jak zwykle, przypadkowa:
1. Alexandra Palace - nie tyle pałac, co hala wystawowa, która w XIX wieku stała się konkurencją dla Crystal Palace w południowym Londynie. Znana jako miejsce, z którego BBC zaczęło w latach 30. XX wieku nadawać regularne programy telewizyjne. Idealne miejsce do podziwiania szerokiej panoramy miasta z jednego z najbardziej na północ wysuniętych wzgórz Londynu.
2. Horniman Park - niewielki park pomiędzy dzielnicami Dulwich i Forest Hill w południowym Londynie, z niewielkim muzeum i zagrodą z gęsiami i kozami, dumnie nazywaną mini-zoo. W pogodny dzień to idealne miejsce na oglądanie z oddali centrum miasta i jego zachodnich oraz północno-zachodnich dzielnic, z tak charakterystycznymi budynkami, jak Battersea Power Station czy nowy Stadion Wembley.
3. Oxo Tower - niegdyś fabryka rosołków, od dłuższego czasu funkcjonująca jako budynek mieszkalny z kilkoma galeriami, sklepami i restauracją. I właśnie z balkonu tej restauracji można podziwiać Tamizę - od katedry św. Pawła na wschodzie, po Charing Cross na zachodzie. Po drugiej stronie budynku nie tak atrakcyjny, ale też niezły widok na południowy Londyn, zdominowany przez nadajnik w Crystal Palace (nie, to nie jest Wieża Eiffla).
4. London Eye - jedna z najmłodszych atrakcji turystycznych Londynu, wielkie koło młyńskie nad Tamizą w pobliżu Parlamentu i Big Bena. W dobry dzień widać praktycznie wszystko i wszędzie. Koło kręci się powoli, więc będzie czas na obfotografowanie wszystkiego, spoko. Bardziej wrażliwym polecam aviomarin.
5. Hampstead Heath - rozległe ‘zielone płuca’ północnego Londynu. Miejsce do puszczania latwcow, pływania w stawie, jazdy na rowerze i oglądania miasta. Widok nie tak dobry jak z okolic pobliskiego Alexandra Palace, ale mimo to niezły.
6. Richmond - tu można oglądać Londyn (i okolice) na dwa sposoby. Po spacerze nad Tamizą (polecam) należy się wdrapać na Richmond Hill i z jednej z ławeczek można podziwiać wijącą się rzekę i zielone pola hrabstwa Surrey. To czasami bardzo kojący widok. Z samego parku zaś można pooglądać miasto. Jak ktoś ma trochę czasu, to warto znaleźć Wzgórze Henryka VIII. Stojąc pomiędzy krzewami można stamtąd patrzeć na oddaloną o 16 kilometrów Katedrę św Pawła. Jest to ‘prawnie chroniony widok’, to znaczy na tej linii nie wolno zbudować żadnej konstrukcji, która przesłaniałaby katedrę.
7. Gipsy Hill - to praktycznie Crystal Palace, czyli najwyższy punkt południowego Londynu. Dobre widoki na londyńskie City, kompleks mieszkaniowo-kulturalny Barbican i katedrę św. Pawła.
8. The Trafalgar - mimo, że sam Trafalgar Sq znalazł się na mojej poprzedniej liście jako jedno z miejsc, których należy unikać, to jest taki mało znany bar na szczycie hotelu Trafalgar, z którego widok na sam plac jest całkiem niezły. Jak wam się znudzi, polecam kafejkę na ostatnim piętrze księgarni Waterstones na Piccaddilly.
9. Waterloo Bridge - dla mnie najbardziej romantyczny most Londynu. Kiedyś codziennie rano jeździłem rowerem do pracy i kiedy przejeżdżałem przez ten most, to sobie myślałem, że szczęściarz ze mnie. Po lewej Big Ben, Parlament, poranne pociągi przejeżdżające przez rzekę do stacji Charing Cross, na wprost białe budynki wzdłuż Strandu, w tym piękna bryła Hotelu Savoy, zaraz niedaleko Somerset House i BBC-owski Bush House, a daleko po prawej tętniące życiem City i - w oddali - szklane bryły wieżowców Canary Wharf. Polecam parę chwil na Waterloo Bridge tuż po zmroku, kiedy jeszcze nie jest całkiem ciemno, ale już wszystkie światła miasta migocą i kuszą. Ciary po plecach za każdym razem.
10. Greenwich Park - najlepszy widok ze szczytu, tuż koło obserwatorium i zerowego południka. Idealne miejsce dla miłośników nocnej fotografii - budynki Canary Wharf w nocy wyglądają imponująco.
Gdybym coś przegapił albo jeżeli macie pomysły na inne ‘Londyńskie dziesiątki’ - proszę o komentarz poniżej lub maila: ukpl [małpa] hotmail [kropka] com
ZOBACZ TAKŻE:
Londyńska dziesiątka: pułapki na turystów
Hackney bardzo fotogeniczne
Spłonął Cutty Sark
Blogi (i nie tylko) o Londynie
Sahara nad Tamizą
Street Wars w Londynie
Numer czternaście proszę!